Ambitna walka to za mało na Anwil

110118_IMI_IMG_3559-(2)Anwil Włocławek pokonał w Koszalinie AZS 91:80 i umocnił się na pozycji lidera Energa Basket Ligi.



Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczął Anwil, który po trafieniach Ivana Almeidy i Kamila Łączyńskiego prowadził 14:6. Dzięki kolejnym rzutom Damiana Jeszke i Igora Wadowskiego AZS zbliżył się jeszcze na trzy punkty, ale później włocławianie znowu odskakiwali, nie pozwalając na nic więcej. Trójka Michała Nowakowskiego ustawiła wynik spotkania po 10 minutach na 28:18. W pewnym momencie drugiej kwarty zespół trenera Dragana Nikolicia zanotował serię 9:0 i po przechwycie oraz akcji Qyntela Woodsa zmniejszył straty do zaledwie dwóch punktów. Włocławianie potrafili odpowiadać, ale ekipa z Koszalina robiła teraz wszystko, aby być blisko. Ostatecznie po trafieniu z dystansu Kamila Łączyńskiego goście wygrywali 47:38 po pierwszej połowie.

W trzeciej kwarcie Anwil kontrolował sytaucję na parkiecie. W utrzymywaniu przewagi tej drużyny bardzo pomagali Josip Sobin oraz Ante Delas. Dopiero w końcówce kwarty dzięki akcji 2+1 Szymona Kiwilszy oraz trafieniu Modestasa Kumpysa AZS zbliżył się nawet na trzy punkty! Po 30 minutach liderzy tabeli prowadzili zaledwie 67:62. W czwartej kwarcie goście notowali straty, a po trójce Kumpysa to koszalinianie zdobyli przewagę! Zespół trenera Igora Milicicia miał później serię 12:0 i po rzucie Josipa Sobina prowadził siedmioma punktami. Po tym gospodarze już nie mogli w pełni wrócić do gry. W ważnych momentach skuteczni byli Airington oraz Leończyk, a Anwil zwyciężył ostatecznie 91:80.

Najlepszym zawodnikiem gości był Ivan Almeida z 16 punktami i 7 zbiórkami. W ekipie gospodarzy wyróżniał się Modestas Kumpys z 20 punktami, 6 zbiórkami i 3 asystami.

tekst: PLK.pl

Galeria / fot. Jacek Imiołek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *