GKS wygrywa z Gwardią 3:1. Czy to koniec II ligi w Koszalinie?

050518_IMI_IMG_7350

Podopieczni Tadeusza Żakiety przegrali kolejne spotkanie w drugiej lidze. W meczu przed własną publicznością koszalinianie przegrali 1:3 z GKS-em Bełchatów. Sytuacja Gwardii robi się coraz bardziej skomplikowana.
Gwardia Koszalin spotkanie rozpoczęła z wiarą w końcowe zwycięstwo. Gospodarze potrafili stwarzać sobie sytuacje strzeleckie, których nie wykorzystali m.in. Krystian Przyborowski, Kamil Poźniak, Radosław Mikołajczak czy Adam Setla.

Niestety wystarczył jeden błąd, aby to GKS Bełchatów cieszył się ze zdobycia bramki. Mateusz Bachleda lekko zagrał piłkę do Adriana Hartleba, a z podania skorzystał Emil Thakane i po trafieniu Senegalczyka było 1:0 dla Gieksy. Tuż przed przerwą swoją okazję miał Daniel Wojciechowski, ale z bliskiej odległości uderzył wysoko nad bramką.

Gwardia po zmianie stron starała się odrobić stratę. Swoją szansę miał Robert Ziętarski, ale jego strzał został w porę zablokowany.

Kwadrans przed końcem Rafał Majtyka sfaulował wychodzącego na dogodną sytuację Marcina Garucha i niestety arbiter ukarał koszalinianina drugą żółtą kartką. Ponadto rzut wolny na bramkę zamienił Łukasz Pietroń.

Podopieczni Tadeusza Żakiety mieli chwilę radości w 83 minucie. Robert Ziętarski zza pola karnego mocnym uderzeniem zdobył kontaktową bramkę. Ostatnie słowo należało do Piotra Giela, który w doliczonym czasie gry ustaił wynik spotkania na 3:1 dla GKS-u Bełchatów.

 

Galeria / fot. Jacek Imiołek

« 1 z 2 »