AZS pewny utrzymania

AZS Koszalin dość niespodziewanie pokonał Kinga Szczecin 88:71 w środowym meczu Energa Basket Ligi.

Mimo niezłego początku AZS, to King bardzo szybko wychodził na prowadzenie, a bardzo dobrze radzili sobie Justin Watts oraz Mateusz Bartosz. Dzięki trafieniom Martynasa Paliukenasa i Łukasza Diduszki po 10 minutach było 22:14 dla gości. W drugiej kwarcie King powiększał przewagę, bo dobry fragment zanotował m.in. Dominik Wilczek. O lepszy wynik walczyli Michael Fraser i Drew Brandon, ale pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 41:35.

Na początku trzeciej kwarty koszalinianie odrobili prawie wszystkie straty m.in. dzięki Qyntelowi Woodsowi. Późniejsza trójka Jacka Jareckiego dała im nawet przewagę! Kolejny rzut z dystansu tego samego zawodnika ustawił wynik spotkania po 30 minutach na 66:62. W czwartej kwarcie gospodarze uciekli nawet na 13 punktów po trafieniach Marko Tejicia. Tego King nie był już w stanie odrobić. Ostatecznie AZS wygrał 88:71.

Najlepszym graczem gospodarzy był Grzegorz Surmacz z 20 punktami i 6 zbiórkami. Justin Watts zanotował 11 punktów i 2 zbiórki dla gości.

Zwycięstwo zapewniło AZS-owi Koszalin utrzymanie w Energa Basket Lidze

Tekst: plk.pl

Zdjęcia / fot. Jacek Imiołek