III liga: Bałtyk Koszalin – Świt Skolwin 0:5 (0:3)

Niedzielę 3 listopada niezbyt miło będą wspominać piłkarze Bałtyku Koszalin, którzy na własnym boisku przegrali 0:5 ze Świtem Skolwin. Był to drugi mecz z rzędu koszalinian bez zdobytej bramki.

Od pierwszych minut zarysowała się przewaga piłkarzy Świtu, którzy już w 3 minucie objęli prowadzenie. Paweł Krawiec wykorzystał jeden z błędów defensywy koszalińskiej i z bliska trafił do siatki. W 12 minucie było już 0:2, przytomne wycofanie Mateusza Kosackiego na 15 metr do Kacpra Wojdaka, a ten mocnym strzałem pokonał bramkarza Bałtyku. W 28 minucie było już 0:3, tym razem Adam Nagórski wykorzystał podanie od Krzysztofa Filipowicza. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

Po zmianie stron Świt dalej był stroną przeważającą. W 64 minucie najwyżej do piłki dośrodkowanej przez Adama Ładziaka z rzutu rożnego wyskakuje Przemysław Brzeziański, który strzałem głową podwyższył prowadzenie gości. Wynik spotkania w 74 minucie ustalił ten, który to wszystko rozpoczął, a więc Paweł Krawiec.

Bałtyk Koszalin przegrał 0:5 i jednocześnie była to najwyższa porażka gospodarzy w trwającym sezonie. Następny mecz podopieczni Mariusza Lenartowicza zagrają 9 listopada o 13:00 na wyjeździe z Unią Janikowo.