II liga: Noteć Inowrocław – Żak Koszalin 67:72

Żak Koszalin udowodnił, że stać go na wielkie rzeczy, Podopieczni Piotra Ignatowicza pokonali niepokonaną Noteć 72:67,

 

Żak Koszalin dokonał niemożliwego. Na wyjeździe podopieczni Piotra Ignatowicza pokonali niepokonaną dotychczas Noteć 72:67. Koszalinianie awansowali na pozycję wicelidera i ustępują już tylko drużynie z Inowrocławia.

Żak pierwsze punkty zdobył w 12 sekundzie, wówczas Koziorowicz trafił za 3. Przyjezdni utrzymywali się na prowadzeniu przez trzy pierwsze minuty rywalizacji. Następnie gospodarze pokazali, że to nie przypadek, że są liderem rozgrywek. Na dwie minuty przed końcem pierwszej ćwiartki Noteć prowadziła 20:14. Żak próbował zbliżyć się do rywala, ale po dziesięciu minutach koszalinianie tracili 6 punktów. Po pierwszej ćwiartce Inowrocław prowadził 25:19.

Zespół Piotra Ignatowicza na drugą odsłonę wyszedł niezwykle zmotywowany. Żak mozolnie odrabiał straty i w 4 minucie tej odsłony objął prowadzenie 26:25. Niestety niedługo później gospodarze odzyskali prowadzenie i już do końca tej kwarty prowadzili. Na drugą połowę Żak wychodził ze stratą czterech punktów, co zapowiadało wielkie emocje po zmianie stron. Przed trzecią kwartą było 32:36 dla Noteci.

Kolejna odsłona rozpoczęła się bardzo dobrze dla lidera drugiej ligi. W pewnym momencie Inowrocław posiadał trzynaście punktów przewagi. Żak nie zamierzał się poddać i po 3 kwartach było 58:55 dla gospodarzy.

Ostatnia kwarta była rollercoasterem, zakończyła się ona fantastycznie dla Żaka. Koszalinianie w 34 minucie objęli prowadzenie 61:60. Triumf, co chwilę na swoją stronę przeciągali raz gracze Noteci, a za chwilę Żak był bliżej zwycięstwa.

Na 53 sekundy przed końcem koszalinianie objęli prowadzenie 68:67 i już do końca byli stroną przeważającą. Ostatecznie Żak wygrał 72:67 i stał się pierwszym pogromcą Noteci. Wielkie brawa dla podopiecznych Piotra Ignatowicza.