II liga: Żak z nieba do piekła i z powrotem

Żak pokonał 74:72 Sklep Polski MKK Gniezno. Podopieczni Piotra Ignatowicza przez większość spotkania kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie, ale w ostatniej ćwiartce goście odrobili 24 punkty!

Pierwsza kwarta była najbardziej wyrównania ze wszystkich. Gospodarze mozolnie budowali swoją przewagę, która po 10 minutach wynosiła sześć punktów.

W drugiej ćwiartce Żak powiększał prowadzenie. Podopieczni Piotra Ignatowicza zmierzali po ósme zwycięstwo z rzędu. Po 20 minutach gry Żak prowadził już 39:24.

Kolejne 10 minut to jeszcze skuteczniejsza gra koszalinian. Wydawało się, że prowadzenie 61:35 przed ostateczną kwartą da wystarczającą zaliczkę. Jednak goście zdecydowali się podjąć walkę o końcowy triumf.

Spora rotacja składem wśród Żaka sprawiła, że Polski Sklep odrabiał straty. Na 30 sekund przed końcem goście pokazali, że niemożliwe nie istnieje i doprowadzili do remisu 72:72. Ostatnie słowo należało do gospodarzy, a właściwie do Darrella Harrisa, który dał zwycięstwo 74:72.

Zdjęcia / fot. Aleks Fotografia