III liga: Sensacyjna porażka

Nie tak wyobrażali sobie ostatni mecz na własnym boisku piłkarze Bałtyku Koszalin w zmierzającej do końca pierwszej rundy trzeciej ligi. Koszalinianie przegrali z Chemikiem Police, który przed meczem miał na swoim koncie zaledwie… 6 punktów wywalczonych w dwudziestu spotkaniach.

W pierwszej połowie goście nie wykorzystali rzutu karnego. Ponadto w 43 minucie Chemik niespodziewanie objął prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Mikołaj Midzio.

Kolejny, bardzo ważny mecz, kiedy gramy w roli zdecydowanego faworyta, kończy się niepowodzeniem.
Wielka szkoda dzisiejszej porażki, bo przekreśla całą udaną rundę jesienną. Matematycznie jeszcze jest mała szansa, ale realnie myśląc, szanse awansu do ósemki zostały przekreślone. Przed nami walka o utrzymanie w trzeciej lidze i nie ma czasu na załamanie czy jakiś głębszy kryzys. Zawsze udawało się nam po takim ciosie szybko podnieść, trzeba wierzyć, że podobnie będzie za tydzień w Toruniu.
Martwi odnowiona kontuzja Dawida Gruchały, bo to znacząca postać w naszej drużynie. Dzisiaj musiał zejść z boiska po kwadransie gry. Gramy dalej, przed nami główny cel- uratowanie III ligi. – powiedział po meczu Mariusz Lenartowicz, szkoleniowiec Bałtyku Koszalin

Zdecydowanie więcej działo się po zmianie stron. Koszaliński zespół wyrównał po strzale Macieja Gregorka w 60 minucie. Niedługo później jedną z kontr Chemika na bramkę zamienił Michał Chyrek. W 69 minucie Mikołaj Midzio podwyższył na 3:1. Bałtyk błyskawicznie odpowiedział trafieniem Pawła Raka. Bałtyk miał znaczną przewagę do końca spotkania, ale nie znalazł już drogi do siatki. Podopieczni Mariusza Lenartowicza przegrywają 2:3 i praktycznie stracili szansę na grę w grupie mistrzowskiej.

W ostatnim meczu rundy Bałtyk zmierzy się na wyjeździe z Pomorzaninem Toruń.