Barbarians Koszalin- Mets Warszawa 6:14 (6:7)

Drużyna Barbarians Koszalin podejmowała w minioną niedzielę gości ze stolicy – Warsaw Mets. Przyjezdni są uważani za faworyta grupy, przed niedzielnym meczem mieli już jedną wygrana z drużyną z Płocka. Z tego powodu gospodarze spodziewali się ciężkiej walki z drużyną liczącą 40 osob – dwa razy więcej niż Koszalinian, co oznacza większą możliwość wymian zawodników na tych bardziej wypoczętych.

 

Drużyna Barbarians Koszalin podejmowała w minioną niedzielę gości ze stolicy – Warsaw Mets. Przyjezdni są uważani za faworyta grupy, przed niedzielnym meczem mieli już jedną wygrana z drużyną z Płocka. Z tego powodu gospodarze spodziewali się ciężkiej walki z drużyną liczącą 40 osob – dwa razy więcej niż Koszalinian, co oznacza większą możliwość wymian zawodników na tych bardziej wypoczętych. Mimo tego Barbarians nie poddali się na wejściu i wyszli na boisko walczyć jak równy z równym. Rozpoczęli mecz poprzez wykopnięcie piłki, jednak przeciwnicy złapali ją dość blisko pola punktowego przez co już po kilku akcja mogli cieszyć się pierwszym przyłożeniem i udanym podwyższeniem za 1 punkt. Koszalińscy Barbarzyńcy uznali to za motywację do jeszcze mocniejszej gry i po kilku wymagających próbach zdobyli przyłożenie i na ich konto wpadło 6 punktów, jednak nie udało się wykorzystać możliwości na podwyższenie i w tym momencie wynik wynosił 7-6 dla Metsów. Długa wyrównana walka nie przynosiła żadnych zysków punktowych dla obu drużyn, jednak w ostatniej kwarcie Warsaw Mets przedarło się przez obronę gospodarzy i umocnili swoją przewagę punktówą doprowadzając do ostatecznego wyniku 14-6. Jest to druga wygrana Warsaw Mets i na ten moment plasują się na pierwszym miejscu w grupie. Dla Barbarians Koszalin był to ważny mecz gdyż mógł pomóc im utrzymać się na wysokiej pozycji w tabeli, jednak teraz będą musieli wygrać dwa następne mecze pokonując przeciwników dużą przewagą punktową, żeby móc jeszcze walczyć o wyjście z grupy.