Koszalińska Gwardia odniosła zwycięstwo w sparingowym meczu z Wieżą Postomino 3:0. Zespół Łukasza Drożdżala rozgrywki trzeciej ligi wznowi w pierwszy marcowy weekend.
Pierwszą bramkę dla koszalinian zdobył w 27 minucie Daniel Wojciechowski. Na kolejną bramkę Gwardia czekała do 63 minuty, gdy do siatki trafił Mateusz Wróblewski. Ostatnie trafienie w 76 minucie zdobył zawodnik testowany z Japonii.
Kolejne spotkanie zakończyło się wygraną Żaka. Podopieczni Piotra Ignatowicza wygrali już po raz szesnasty z rzędu. Pozwala to zasiadać w fotelu lidera ligi. Koszalinianie we własnej hali wygrali z AZS-em UMK Toruń 99:67.
fot. Agnieszka Walczak
Świetne spotkanie rozegrał Darrel Harris , który zdobył łącznie 20 pkt oraz 16 zbiórek i oznacza to , że środkowy Żaka zaliczył double — double . W drugiej połowie świetnie zagrał Paweł Lasota . Rezerwowy koszalinian zdobył 10 pkt i 9 asyst i był bliski osiągnięcia wyniku Harrisa.
W drużynie gości kapitalne spotkanie zaliczył Jakub Kondraciuk. Lider drugoligowej ekipy z Torunia zdobył aż 24 pkt i 4 asysty.
Przed szczypiornistkami Młynów Stoisław Koszalin kolejny mecz i szansa na wyczekiwane zwycięstwo. W najbliższą niedzielę „Biało-zielone” ponownie zagrają na wyjeździe. W spotkaniu 16. serii PGNiG Superligi zmierzą się z drużyną Eurobud JKS Jarosław.
Dla ekipy z Jarosławia sezon 2020/2021 jest drugim w Superlidze. Chociaż zespół rywalek to beniaminek zeszłorocznych rozgrywek, wielokrotnie prezentował się z dobrej strony. Ponadto jesienią w szeregi drużyny wstąpiły, między innymi, Valentina Nestiaruk, Aleksandra Zimny oraz Sylwia Matuszczyk. Mimo kilku wzmocnień, w tym sezonie, w jarosławskiej ekipie nie jest najlepiej. Rywalki zajmują dopiero siódmą, czyli przedostatnią pozycję w ligowej tabeli. Na 14 rozegranych spotkań ich triumfami zakończyły się tylko trzy dając łącznie 10 punktów. Należy jednak pamiętać, że ostatnio koszalińskie szczypiornistki uległy drużynie Startu Elbląg, która w tym sezonie prezentuje zbliżony poziom do zespołu z Jarosławia. Koszalińskie szczypiornistki nie mogą zatem zlekceważyć rywalek. Muszą dać z siebie wszystko, bo piąta, bezpieczna co prawda pozycja w klasyfikacji i 18 punktów na koncie, nie są zapewne szczytem marzeń podopiecznych Waldemara Szafulskiego. W ostatnim czasie ekipa Młynów Stoisław zmagała się z brakiem lewych skrzydłowych z powodu kontuzji Dominiki Grobelskiej oraz Gabrieli Urbaniak. Ta druga powróciła do gry w ostatnim meczu i zaprezentowała się całkiem nieźle, co może cieszyć sympatyków zespołu.
Spotkanie 16. serii zaplanowano na niedzielę, 21 lutego. Początek gry o godzinie 13. Niestety, ze względu na pandemię i związane z nią obostrzenia kibice nie mogą uczestniczyć w wydarzeniach sportowych, dlatego transmisję z meczu będzie można śledzić za pośrednictwem serwisu zobacz.tv.
Przypominamy, że w pierwszej rundzie ligowych spotkań drużyny zremisowały w regulaminowym czasie gry 24:24. Koszalinianki ostatecznie wygrały po rzutach karnych 5-3, przywożąc do domu dwa cenne punkty, ale gospodynie meczu postawiły im wtedy trudne warunki. W rywalizacji drugiej rundy „biało-zielone” ponownie triumfowały. Zwyciężyły wtedy u siebie 22:18.
W 2020 roku powstał nowy klub pięściarski w Koszalinie. Dokładnie 3 lutego 2020 Hanna Solecka otworzyła klub Siciarios Koszalin, który cieszy się dużym zainteresowaniem w naszym mieście. Poniżej wywiad z Hanna Solecką.
Już w 2017 roku w rozmowie z nami Hania zapowiadała – Chcę, żeby w przyszłości powstał bokserski „Real Madryt” w Koszalinie. Na początku 2020 roku w rozmowie z nami Hanna Solecka mówiła: Mam zamiar przenieść szczecińską myśl szkoleniową do Koszalina. Może wraz z rozwojem dyscypliny w naszym mieście powstaną klasy bokserskie jak w Szczecinie, gdzie cieszą się dużym zainteresowaniem wśród młodzieży.
Od naszej rozmowy minął rok, a w klubie już trenuje 130 zawodników. Co więcej wydarzyło się w Sicarios, o tym w rozmowie z Arturem Rutkowskim. Prezes i jeden z dwóch trenerów – Hanna Solecka z Sicarios Koszalin.
Co przez pierwszy rok działalności Sicarios, działo się w klubie? Bardzo dużo, najmocniej skupiliśmy się na budowaniu społeczności w klubie. Teraz mamy stały skład, który uczęszcza na treningi. Zakupiliśmy też sami z własnych środków nowy ring bokserski.
Rozpoczęcie działalności działacza to była słuszna decyzja? Tak i już mam kilka nowych pomysłów. Powoli rośnie apetyt na więcej. Choć ten rok jeszcze chcemy wykorzystać na pracę w klubie
Posiadacie pierwsze sukcesy? Dopiero zaczęliśmy jeździć z młodzieżą na zawody. Z każdego wyjazdu wyciągamy wnioski i pracujemy na treningach nad tym czego nam zabrakło. Myślę, że w tym roku uda się wystartować z dzieciakami na mistrzostwach Polski.
Czy Sicarios Koszalin został zauważony przez większe kluby? Tak i to bardzo mocno. Gdzie się pojawiamy to trenerzy z innych klubów z uśmiechem pytają czy to ten sławny Sicarios. Widać zrobiliśmy bardzo dobrą promocję nie tylko w naszym mieście, ale i w Polsce.
Co jest najtrudniejsze w trenowaniu pięściarstwa podczas trwającej pandemii? Może ciągle zmieniające się obostrzenia. Sport jest dopuszczony dla współzawodnictwa sportowego dla licencjonowanych klubów, więc za bardzo nas to nie dotyka. Prowadzimy szkolenie w boksie olimpijskim, młodzież chce się sprawdzać na ringu.
Ile obecnie zawodników trenuje w klubie? Aktualnie klub zrzesza 130 aktywnych członków podzielonych na 6 grup. Chcielibyśmy stworzyć jeszcze jedną grupę, ale potrzebujemy czasu. Pewnych rzeczy nie przeskoczymy, a chętnych nie brakuje. Jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego stanu, ale zdarza mi sie wybiegać w przyszłość.
W ostatnim czasie w waszym klubie pojawił się nowy trener, kto nim jest i jakbyś mogła przybliż jego sylwetkę? Nowy trener to Marcin Sala, stoczył w boksie i kick boxingu około 70 walk. Był wychowankiem śp. Józefa Warchoła. Marcin szybko złapał kontakt z młodzieżą, ma fajne poczucie humoru, ale też potrafi trzymać rękę nad zawodnikami. Jest naturalny dlatego dzieciaki nie potrzebowały nawet czasu, żeby się przekonać do niego. Bardzo się cieszę, że Marcin zdecydował się prowadzić klub ze mną. Dla mnie to bardzo duże wzmocnienie.
Czy wśród trenujących widzisz zawodników, którzy mają szansę zostać mistrzami Polski? Jeśli będą ciężko pracować, to każdy może stać się mistrzem. To jest najpiękniejsze w boksie, że nie musisz być super talentem, ale jeśli się poświecisz to boks Ci to wynagrodzi w postaci wyniku sportowego.
Jakie plany na ten rok ma twój klub? Mamy kilka planów, ale nic wielkiego. Ten rok też chcemy poświęcić na pracę w klubie, jednak mimo wszystko postaramy się zaliczyć kilka wyjazdów na zawody.
Dodajmy, że Hania to mistrzyni Świata, Europy, a także wielokrotna mistrzyni Polski. Wierzymy, że również praca trenera przyniesie Koszalinowi powody do dumy i za kilka lat będziemy mieli pięściarskiego mistrza świata.
Zawodnicy PGE Spójni po finale Suzuki Pucharu Polski są już w Stargardzie. .
Kibice mogą być, z czego dumni , ponieważ rywalizacja z Zastalem na równym poziomie to jest nie lada wyczyn. Baylee Steele i Filip Matczak pokazali ,że obok Iffe Lundberga – nowego gracza CSKA Moskwa byli najlepszymi zawodnikami tego turnieju .
Pokonanie Śląska i Trefla dla wielu kibiców Spójni było miłą niespodzianką. Zastal w finałowym meczu ze Stargardem wygrał różnicą – 13 punktów (86:73).
Trzeba
przyznać, że Marek Łukomski przygotował zespół do tego pucharu i
oszczędzanie Filipa Matczaka na ten turniej było strzałem w dziesiątkę.
Spójnia teraz skupia się na awansie do fazy play-off i wydaje się , że z tym składem są w stanie ten cel osiągnąć.
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.Akceptuje
Ta strona wykorzystuje pliki cookies
Javascript not detected. Javascript required for this site to function. Please enable it in your browser settings and refresh this page.