Gwardia walczyła w dziesięciu i została skarcona

270418_IMI_IMG_6822

Gwardia Koszalin przegrała w piątek 27 kwietnia na własnym boisku z ROW 1964 Rybnik 1:4. Koszalinianie przez 60 minut musieli radzić sobie w dziesięciu.

Pierwsze fragmenty spotkania nie przynosiły wielu emocji. ROW częściej posiadał futbolówkę, ale nie przyniosło to sytuacji bramkowych. W pierwszy 30 minutach swoje szanse mieli koszalinianie, ale Kamil Późniak i Norbert Dondera nie wykorzystali swoich okazji.

W 32 minucie w polu karnym koszalinian arbiter dopatrzył się zagrania ręką i rzut karny na bramkę zamienił Mariusz Muszalik. Kilka chwil później poza polem karnym interweniował Adrian Hartlebb, sędzia dopatrzył się przewinienia. Bramkarz Gwardii musiał opuścić plac gry. W bramce pojawił się Maciej Dulewicz.

Grająca w dziesiątkę drużyna gospodarzy w drugiej połowie ruszyła do ataku. W 58 minucie dośrodkowanie Michała Szuberta na bramkę zamienił Robert Ziętarski. Ponadto swoje okazje mieli Szubert i Adam Setla, a także drugie trafienie mógł zdobyć Ziętarski.

ROW nastawił się na kontry. W 68 minucie zespół z Rybnika objął prowadzenie, a gola zdobył Kamil Spratek. Gwardia w końcówce spotkania postanowiła, że powalczy o lepszy rezultat. Niestety koszalinianie zostali skaleczeni jeszcze dwukrotnie. Swoje szanse na bramki zamienili Dawid Kalisz i Paweł Jaroszewski.

Zespół Tadeusza Żakiety przegrał wysoko 1:4. Kolejny mecz Gwardia zagra 1 maja z czternastym zespołem II ligi Wisłą Puławy. Początek rywalizacji o godzinie 16:00.

 

Galeria / fot. Jacek Imiołek

« 1 z 2 »