Superliga: Młyny odrabiają zaległości

Koszalinianki, jeżeli chcą w trwającym sezonie włączyć się do walki o medale sobotni mecz — muszą wygrać. Rywal natomiast zamierza odbić się z dna Superligi. Zapowiada się ciekawy mecz w koszalińskiej hali.

 

W sobotę 12 grudnia w Koszalinie szczypiornistki Młynów Stoisław Koszalin zmierzą się z Eurobud JKS Jarosław. Będzie to spotkanie czwartego z piątym zespołem poprzedniego sezonu PGNiG Superligi kobiet. W trwającym sezonie przyjezdne radzą sobie nieco słabiej.

Koronawirus pokrzyżował plany zespołom Superligi piłki ręcznej kobiet. Do tej pory nie odbył się żaden z meczów 9. serii. Teraz przyszedł czas, aby odrobić zaległości.

Przyjezdne w sezonie 2020/2021 radzą sobie słabiej niż w poprzednim. W ostatnim czasie do Jarosława trafiły następujące zawodniczki: Valentina Nestiaruk, Aleksandra Zimny oraz Sylwia Matuszczyk. Mimo kilku wzmocnień, w tym sezonie, w jarosławskiej ekipie nie jest kolorowo. Na osiem rozegranych spotkań zwycięstwami zakończyły się tylko dwa. Tym samym Eurobud zajmuje dopiero 7. pozycję w tabeli, przy czym pięć z sześciu drużyn na wyższych lokatach zagrały do tej pory po siedem spotkań.

Szczypiornistki Młynów są na piątym miejscu i mają na koncie punkt więcej od rywalek. Opierając się na liczbach, można więc stwierdzić, że zespoły prezentują tej jesieni bardzo zbliżony poziom, a to w sporcie swego rodzaju obietnica zaciętego i emocjonującego widowiska.

Niestety, ze względu na pandemię nie będzie można go zobaczyć w koszalińskiej hali, a jedynie na ekranach za pośrednictwem serwisu zobacz.tv. Początek rywalizacji w sobotę, 12 grudnia o godzinie 16.

Przypominamy, że w pierwszej serii ligowych spotkań drużyny zremisowały w regulaminowym czasie gry 24:24. Koszalinianki ostatecznie wygrały po rzutach karnych 5-3, przywożąc do domu dwa cenne punkty, ale gospodynie meczu postawiły im wtedy trudne warunki. Należy się więc spodziewać, że i tym razem lekko nie będzie.