Młyny zmielone przez Zagłębie

Zawodniczki Młynów Stoisław Koszalin na długo będą chciały wymazać z pamięci spotkanie 11. serii PGNiG Superligi. Przegrały u siebie wyraźnie 20:32 z wyjątkowo skuteczną w tym sezonie, ekipą MKS Zagłębie Lubin.

 

Zawodniczki Młynów Stoisław Koszalin na długo będą chciały wymazać z pamięci spotkanie 11. serii PGNiG Superligi. Przegrały u siebie wyraźnie 20:32 z wyjątkowo skuteczną w tym sezonie, ekipą MKS Zagłębie Lubin.

fot. Marcin Chyła


– Zagrałyśmy bardzo fajny, zespołowy mecz. Grałyśmy długie akcje, które kończyły się skutecznymi rzutami. Bardzo dobrze wyprowadzałyśmy kontry i dobrze broniłyśmy. Wszystkie założenia zostały zrealizowane. Cieszy nas taki wynik – mówiła po meczu Kinga Grzyb, reprezentująca Barwy Zagłębia Lubin.
Chociaż szczypiornistki z Dolnego Śląska są aktualnymi liderkami ligowej tabeli to na początku spotkania w Koszalinie nie mogły znaleźć dojścia do bramki gospodyń, które po ostatniej, nieoczekiwanej porażce z Ruchem, chciały zaprezentować się z jak najlepszej strony. Koszalinianki prowadziły przez trzy minuty. Przyjezdne w porę odnalazły jednak sposób na grę, dzięki czemu zaczęły tworzyć solidną przewagę, Dodatkowo „pomagał” brak skuteczności zawodniczek Młynów Stoisław, którym długo nie udawało się przedrzeć przez obronę rywalek. Po niespełna osiemnastu minutach rywalizacji było 10:2 na korzyść „Miedziowych”. Wtedy, po raz drugi o czas dla swojego zespołu prosił trener miejscowych, Adrian Struzik. Kolejna już rozmowa przy ławce nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów. Rywalki zwiększały przewagę i tylko częściowo przeszkadzała im w tym niezawodna w ostatnim czasie bramkarka koszalińskiej ekipy, Oleksandra Krebs. „Biało-zielone” zaczęły zdobywać bramki dopiero mając na parkiecie przewagę liczebną, po tym jak w 19. minucie sędzia ukarał dwiema minutami Patrycję Świerżewską, a następnie Kingę Grzyb (22. min. – 5:11). Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 15:8 na korzyść Zagłębia.


Po zmianie stron wciąż lepiej prezentowały się przyjezdne. Nie dość, że sukcesywnie zwiększały przewagę to były jeszcze skuteczne w obronie. Dodatkowo, „mur” w bramce postawiła doświadczona Monika Maliczkiewicz. Pierwsze trafienie po przerwie zapisała na koncie miejscowych dopiero w 39. minucie Anna Mączka, gdy sędzia podyktował rzut karny. Prym na parkiecie wiodły „Miedziowe” (47. min. – 13:26). W koszalińskiej ekipie widać było brak skrzydłowych: Dominiki Grobelskiej oraz Gabrieli Urbaniak. Miejscowym przed ostatnim gwizdkiem udało się jeszcze na chwilę zmniejszyć różnicę (52. min. – 17:27), ale do końca spotkania pozostawały jedynie tłem dla swoich rywalek.

– Nie trafiałyśmy bramkę albo rzucałyśmy w bramkarkę i to jest kolejny raz, kiedy robimy z bramkarki najlepszą zawodniczkę meczu i musimy nad tym popracować. Początek drugiej połowy też był kiepski. Goniłyśmy, starałyśmy się, ale wynik tego nie odzwierciedla – przyznała po spotkaniu Anna Mączka, rozgrywająca Młynów Stoisław Koszalin.

Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Natalia Filończuk, Oleksandra Krebs – Iuliia Andriichuk 4, Martyna Borysławska 2, Emilia Kowalik, Anna Mączka 6, Adrianna Nowicka 1, Hanna Rycharska 1, Lesia Smolinh 4, Natalia Volovnyk 1, Julia Zagrajek 1, Daria Somionka, Gabriela Haric .

Skład i bramki MKS Zagłębie Lubin: Monika Maliczkiewicz – Kinga Stanisławczyk, Kinga Grzyb 5, Malwina Hartman, Adrianna Górna 8, Joanna Drabik 3, Emilia Galińska 1, Daria Zawistowska 2, Karolina Kochaniak 5, Patricia Machado Matieli 1, Viktoria Belmas, Patrycja Świerżewska 6, Jovana Milojević 1.