Niesamowity sukces odniosła Weronika Gnyś ze Szkoły Podstawowej w Konikowie. Uczennica wywalczyła złoty medal Mistrzostw Polski do lat 12 w tenisie deblowym, które odbyły się w Bielsko Białej.. Weronika grała w parze z Alą Szweda z STT Szczecinek.
W wielkim finale Gnyś i Szweda pokonały Marię Małecką i Izę Mazur 2:0 (6:3, 6:1). Natomiast w półfinale wygrały 6:2 z parą Zuzia Giżewska/Tosia Snochowska.
Dodajmy, że Ala z Weroniką grają ze sobą niespełna od trzech lat.
Razem z Alą Szwedą zdobyłyśmy złoty medal podczas Halowych Mistrzostw Polski U12🎾💪 Jestem przeszczęśliwa i skacze z radości 😃😃😃 Ala dałyśmy czadu👊 Chciałabym podziękować swojemu trenerowi Andrzej Astapczyk🙏👊Oraz wszystkiem, którzy mi kibicowali, nawet zdalnie 😉 ♥️
Triathlonistka Dorota Gudaniec została powołana do reprezentacji Polski Masters. Koszalinianka powołanie odbierze 29 stycznia podczas Gali Polskiego Związku Triathlonu, która odbędzie się w Warszawie.
Zawodniczka będzie reprezentować nasz kraj podczas mistrzostw Europy w Olsztynie, które zaplanowano na 28 maja. Pani Dorota ma o co walczyć, dobry wynik podczas standardowego dystansu triathlonu (1500 metrów pływania, 40 kilometrów jazdy rowerem i 10 kilometrów biegu) da przepustkę do mistrzostw świata, które odbędą się 22 listopada 2022 roku w Abu Zabi.
Warto wspomnieć, że Dorota Gudaniec zdobywała wiele medali zawodów pływackich i triathlonu. W minionym roku w grudniu wywalczyła osiem medali (sześć złotych oraz srebrny i brązowy medal) podczas Zimowych Mistrzostw Polski w pływaniu Masters.
Ponadto w 2017 roku była piątą zawodniczką w swojej kategorii wiekowej na Mistrzostwach Europy Ironman we Frakfurcie.
Legia Warszawa – głównie dzięki świetnej ostatniej kwarcie – wygrała na wyjeździe z Twardymi Piernikami Toruń 87:77 w 17. kolejce Energa Basket Ligi.
Roko Rogić oraz Aaron Cel sprawiali, że początek meczu należał do Twardych Pierników. Po późniejszych rzucie wolnym Chorwata mieli sześć punktów przewagi. Dariusz Wyka starał się zmieniać sytuację przyjezdnych, ale swoje nadal robił Rogić. Ostatecznie po 10 minutach było 25:20. Trójki Raymonda Cowelsa w drugiej kwarcie zbliżały Legię na zaledwie punkt. Z podobnej broni korzystali jednak Eads, Kołodziej oraz Rogić, a torunianie kontrolowali sytuację. Jak się okazało – tylko na chwilę. Kolejne akcje Łukasza Koszarka dawały sporo nadziei zespołowi z Warszawy. Po chwili trójka Wyki dała im prowadzenie! Końcówka należała do Daniela Amigo – dzięki niemu pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 43:42.
W trzeciej kwarcie zespół trenera Wojciecha Kamińskiego nadal był blisko, głównie dzięki zagraniom Jure Skificia i Dariusza Wyki. Później do wyrównania doprowadził Grzegorz Kamiński. James Eads oraz Aaron Cel błyskawicznie na to reagowali i ponownie zmieniali sytuację. Ostatecznie jednak dzięki kolejnej akcji Kamińskiego to przyjezdni po 30 minutach byli minimalnie lepsi – 64:65. Ostatnią część spotkania goście rozpoczęli od serii 11:0, a torunianie nie potrafili zdobyć punktów przez blisko sześć minut! Legia zbudowała już jednak przewagę, której gospodarze nie byli w stanie zniwelować. Późniejsza trójka z faulem Koszarka właściwie ustaliła zwycięzcę spotkania. Ostatecznie drużyna z Warszawy wygrała 87:77.
Najlepszym zawodnikiem gości był Łukasz Koszarek z 16 punktami, 6 zbiórkami i 7 asystami. W ekipie gospodarzy wyróżniał się Roko Rogić z 24 punktami, 5 zbiórkami i 5 asystami.
Trefl Sopot pokonał na wyjeździe GTK Gliwice 82:72 w niedzielnym spotkaniu 17. kolejki Energa Basket Ligi.
Gliwiczanie rozpoczęli spotkanie od trójek Jabarie Hindsa i Filipa Puta, a po akcji Daniela Gołębiowskiego było 8:0. Darrin Dorsey oraz Josh Sharma szybko sprawiali jednak, że mecz stał się wyrównany. Do remisu doprowadzili dopiero później Yannick Franke oraz Brandon Young. Ostatecznie dzięki kolejnej akcji tego ostatniego po 10 minutach było 24:28. W pewnym momencie drugiej kwarty następne trafienia Younga sprawiły, że goście mieli aż 11 punktów przewagi. Jonathan Williams, który wrócił do ekipy z Gliwic, zmniejszał straty, ale świetnie na te rzuty odpowiadał też Karol Gruszecki. Ostatecznie dzięki niemu po pierwszej połowie było 42:50.
W kolejnej części spotkania zespół trenera Roberta Witki potrafił jeszcze zbliżać się na pięć punktów po trafieniach Daniela Gołębiowskiego, ale zarówno Dorsey, jak i Moten kontrolowali sytuację Trefla. Później Aleksander Wiśniewski doprowadził aż do remisu! W końcówce sopocianie zanotowali jednak serię 6:0 i dzięki akcji Franke po 30 minutach było 61:67. W czwartej kwarcie GTK całkowicie zatrzymało się w ataku, co nieźle wykorzystali rywale. Kluczowymi zawodnikami byli Young i Leończyk, a różnica wzrosła do 14 punktów. W końcówce Kristijan Krajina zmniejszał jeszcze te straty, ale nie zmieniło to ostatecznego rezultatu. Drużyna trenera Marcina Stefańskiego zwyciężyła 82:72.
Najlepszym zawodnikiem gości był Brandon Young z 16 punktami i 5 asystami. W ekipie gospodarzy najlepszy był Jabarie Hinds z 15 punktami i 5 asystami.
W hicie Energa Basket Ligi Anwil Włocławek pokonał na wyjeździe Enea Zastal BC Zielona Góra 83:79. Świetne spotkanie rozegrał Kamil Łączyński – rzucił 26 punktów, co jest jego rekordem w rozgrywkach.
Anwil na początku spotkania był drużyną z inicjatywą ofensywną. Najpierw świetnie prezentował się Ziga Dimec, a po akcjach Jonaha Mathewsa goście mieli już osiem punktów przewagi. Mimo niezłej gry Dragana Apicia, osłabiony Enea Zastal na tym etapie nie był w stanie doprowadzić chociażby do remisu. Po 10 minutach było 17:21. Zaraz na początku drugiej kwarty Tony Meier sprawił, że zielonogórzanie mieli już remis. Mecz się zdecydowanie wyrównał, a po trójce Andrzeja Mazurczaka gospodarze potrafili zdobywać minimalną przewagę. Sytuację podobnymi trafieniami z dystansu zmieniał jednak ponownie Kamil Łączyński. Ostatecznie dzięki rzutom wolnym Szymona Szewczyka to zespół trenera Przemysława Frasunkiewicza prowadził 44:43 po pierwszej połowie.
W trzeciej kwarcie Anwil bardzo długo utrzymywał się na prowadzeniu, w czym pomagał aktywny Kamil Łączyński. Dopiero późniejsze zagrania Żołnierewicza oraz Mazurczaka dały kolejny remis. Do ataku włączył się też jednak Luke Petrasek, a później swoje robił też Mathews. Ostatecznie po 30 minutach było 59:67. Kolejną część spotkania od dwóch trójek rozpoczął Szymon Szewczyk, a różnica wzrosła aż do 14 punktów! Enea Zastal krok po kroku zmniejszał straty. David Brembly trafiał rzuty wolne, a jego ekipa przegrywała już tylko trzema punktami! Mathews i Łączyński ciągle utrzymywali jednak gości w lepszej sytuacji. Tony Meier dawał jeszcze nadzieję drużynie trenera Olivera Vidina. Obu ekipom w końcówce brakowało jednak skuteczności i to Anwil zwyciężył ostatecznie 83:79.
Najlepszym zawodnikiem gości był Kamil Łączyński, który do 26 punktów dołożył 5 asyst i 4 zbiórki. W ekipie gospodarzy wyróżniał się Andrzej Mazurczak z 22 punktami, 3 zbiórkami i 3 asystami.
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.Akceptuje
Ta strona wykorzystuje pliki cookies
Javascript not detected. Javascript required for this site to function. Please enable it in your browser settings and refresh this page.