Ćwierćfinały U15 w Koszalinie- dzień 1

Ubiegły weekend (14-16.05.2021) był bardzo dobry, jeżeli chodzi o awanse, dla koszalińskiego Żaka. W piątek koszykarze U15 zaczęli zmagania w ćwierćfinale Mistrzostw Polski a w sobotę seniorzy zdobyli awans do 1 Ligi Koszykówki mężczyzn o czym piszemy 1 liga w Koszalinie – Sportowiec.info

W pierwszym dniu spotkały się drużyny:

TKM Włocławek- Maximus Gdynia 88:58

Włocławianie już w pierwszej kwarcie pokazali, że przyjechali do Koszalina świetnie przygotowani. Wygrywając ją 25:7 przejęli teren i do końca meczu niezagrożeni prowadzili.

Do walki próbował poderwać Maximusa trójkami Igor Grono (6/13 w całym meczu), niestety nie miał wsparcia w kolegach dlatego to Włocławek mógł tego dnia świętować, wśród których wyróżnił się z double-double Miłosz Łącki (20 pkt. 11 zb.)

W drugim spotkaniu tego dnia, gospodarze MKKS Żak Koszalin podejmował Kuźnie koszykarzy ze Stalowej Woli. Tutaj mecz był bardziej wyrównany. Mimo, iż gospodarze lepiej zaczęli to goście cieszyli się z wygranej pierwszej kwarty. Do przerwy trwała walka kosz za kosz a do szatni z dwu punktowym prowadzeniem schodzili Żaki.

Po zmianie stron koszalinianie zaczęli lepiej bronić i ograniczyli poczynania Maksymiliana Bara (w całym meczu 37!!! punktów) i odskoczyli przed ostatnią odsłoną na 9 punktów. W IV kwarcie młodzi koszykarze z Koszalina kontrolowali grę i bezpiecznie dowieźli wygraną do ostatniego gwizdka.

Ostatecznie MKKS Żak Koszalin pokonuje Kuźnie SMS Stalowa Wola 78:71

 

1 liga w Koszalinie

Sobota 15-05-2021 zostanie zapamiętana przez koszalińskich fanów koszykówki na długo. To właśnie w ten dzień o godzinie 15 po pokonaniu AZS AGH Kraków Żaki uzyskały awans do 1 Ligi Koszykówki Mężczyzn. Mecz bardzo dobrze otworzyli gospodarze, czym dali do zrozumienia koszykarzom AGH, że nie będzie łatwo doprowadzić do remisu w serii by przedłużyć ją o kolejny mecz. Szewczyk, Pryć i Harris nadawali ton gry po obu stronach parkietu.

fot. Marcin Chyła

Szczelna obrona pozwalała na łatwe punkty z kontr a dobrze zorganizowany atak pozycyjny na otwarte rzuty z pół i dystansu. Krakowianie weszli w mecz dopiero w II kwarcie, gdy Smarzy dał trójką sygnał do ataku. Goście zacieśnili szyki obronne i co najważniejsze wyprowadzili na „jedynkę” silniejszego od Wydry Mamcarczyka. Rajdy tego ostatniego powodowały dużo fauli gospodarzy i wymusiło posadzenie na ławce Prycia. Zdecydowana gra w ataku krakowian zmniejszyła przewagę Koszalina do 7 punktów (pamiętajmy, że w pierwszym meczu po I połowie Żak prowadził 8 punktami).

To dawało nadzieje przyjezdnym na walkę do końca. III kwartę obie ekipy zaczęły dość nerwowo nie trafiając swoich pierwszych akcji. Szybciej „obudzili się” miejscowi i właśnie w tej kwarcie zadali najboleśniejsze ciosy. Szczególnie w tej partii na uwagę zasługuje gra Marcina Zarzecznego, który seriami wjeżdżał pod kosz. Raz za razem kończył akcje 2+1 lub oddawał piłkę do lepiej ustawionych kolegów (9 asyst). Żak był tak mocny i pewny siebie, że tylko najwięksi optymiści z Krakowa mogli mieć jakiekolwiek nadzieje ze korzystny wynik z tego starcia.

Piotr Ignatowicz już na 4 minuty przed końcem spotkania, pewny wygranej dał łapać doświadczenie Czubakowi, Bieleckiemu i Kwaterskiemu. Po końcowej syrenie była już tylko radość koszalinian, był szampan, były okrzyki radości i tylko szkoda, że koszalińscy kibice nie mieli możliwości tego zobaczyć.

fot. Marcin Chyła

Teraz Żaki czekają na rozstrzygnięcie drugiego półfinału pomiędzy ekipami z Lublina i Rydzyna. Stan rywalizacji 1-1 gramy do 2 wygranych.

 

PKO Ekstraklasa: Kozłowski z brązowym medalem na zakończenie sezonu

Kacper Kozłowski, wychowanek Bałtyku Koszalin wywalczył swój pierwszy medal PKO Ekstraklasy. Zawodnik razem z Pogonią Szczecin sięgnął po brązowy medal PKO Ekstraklasy.

Niedzielne spotkanie Pogoni z Rakowem było o ,,pietruszkę”, ponieważ na jedną kolejkę przed końcem sezonu Raków zapewnił sobie wicemistrzostwo kraju, natomiast Pogoń brązowy medal.

Ostateczny wynik niedzielnego spotkania to 3:1 dla Rakowa.

Pogoń Szczecin – Raków Częstochowa 1:3
Bramki dla Pogoni : 70 Frączczak
Bramki dla Rakowa : 31 Arsenic, 67 Lopez, 77 Arak

Swój wkład w ten sukces miał Kacper Kozłowski, który w tym sezonie zdobył jedną bramkę i zaliczył trzy asysty..

Warto dodać ,że już w poniedziałek 17 maja o 20:30 dowiemy się, czy Kacper otrzyma statuetkę za młodzieżowca sezonu PKO Ekstraklasy. Nieco wcześniej, bo już o 12:00 selekcjoner reprezentacji Polski poda szeroki skład na Mistrzostwa Europy. Z dużym prawdopodobieństwem Kozłowski otrzyma powołanie.

 

III liga: Walka do końca się opłaciła

Piłkarze Gwardii Koszalin wywalczyli cenne trzy punkty w walce o utrzymanie się w trzeciej lidze. W Gnieźnie miejscowy Mieszko postawił się koszalinianom i do końca walczył o korzystny rezultat, a decydującą bramkę na 1:0 dla zespołu Łukasza Drożdżala w ostatnich sekundach rywalizacji zdobył Adam Gross.

Mieszko to ostatnia drużyna w lidze, ale ostatnie spotkania pokazały, że Gniezno potrafi sprawiać niespodzianki. Mieszko potrafił urwać punkty Flocie Świnoujście oraz Bałtykowi Koszalin. Gwardia jechała do pierwszej stolicy Polski z wiedzą, że o trzy punkty będzie niezwykle ciężko.

W pierwszej połowie brakowało dogodnych sytuacji. Wystarczy powiedzieć, że w najlepszej sytuacji strzał Adriana Pytlewskiego został zablokowany przez obrońcę. Gwardia była narażona na szybkie kontry, ale w bramce koszalinian nie dawał się zaskoczyć Dawid Skoczyk.

Druga połowa była szybsza. Szczęście pod bramką rywali szukali Adam Gross i Fabian Walaszczyk, ale brakowało skuteczności. W doliczonym czasie gry gospodarze mieli szansę z rzutu wolnego, ale dośrodkowanie złapał Skoczyk, po czym uruchomił długim podaniem Adama Grossa, który wygrał fizyczny pojedynek z obrońcami i sprytnym strzałem dał Gwardii powody do radości. Gwardia wygrała 1:0 i nadal liczy się w walce o utrzymanie w stawce trzecioligowców.

 

III liga: Czas zacząć wygrywać

Koszalińska Gwardia jedzie do zamykającego tabelę trzeciej ligi Mieszka Gniezno. Gospodarze od dwóch spotkań, nie przegrali, co powinno dać do myślenia Łukaszowi Drożdżalowi, którego podopieczni zrobią wszystko, aby z Gniezna wrócić z kompletem punktów.

W ostatnich dwóch spotkaniach Mieszko niespodziewanie urwał punkty rywalom. Najpierw zremisował z Flotą Świnoujście 1:1, a w ostatnim meczu zespół z pierwszej stolicy Polski podzielił się punktami z Bałtykiem Koszalin, po emocjonującym spotkaniu padł wynik 2:2.

Koszalinianie do wyjazdowego spotkania z Mieszkiem przystąpią po serii czterech ligowych spotkań bez zwycięstwa. W tym czasie Gwardia przegrała 0:1 z Nielbą Wągrowiec, bezbramkowo zremisowała z Pomorzaninem Toruń, zremisowała 1:1 z Unią Swarzędz oraz uległa 1:2 Flocie Świnoujście.

Pierwsze spotkanie Gwardii z Mieszkiem zakończyło się wygraną koszalinian 2:0.

Aktualna sytuacja w tabeli dla zespołu Łukasza Drożdżala nie jest, delikatnie mówiąc łatwa. Koszaliński zespół ma na swoim koncie obecnie 30 punków i do bezpiecznego miejsca strata wynosi obecnie już sześć punktów. Jeżeli Gwardia nie zacznie wygrywać, to zmuszona będzie pożegnać się z trzecioligowymi rozgrywkami. Dodajmy, że ostatni raz w czwartej lidze Trójkolorowi występowali w sezonie 2009/2010.

W zdecydowanie trudniejszej sytuacji jest Mieszko, który walczy obecnie jedynie o poprawę nastrojów. W dotychczasowych spotkaniach drużyna z Gniezna uzbierała zaledwie cztery punkty i nadal czeka na pierwsze zwycięstwo w sezonie.

Gospodarzom pomóc w przełamaniu czarnej serii może pomóc fakt, że na trybuny w sobotę 15 maja powrócą kibice. Na stadionach będzie mogło przebywać maksymalnie 25 procent pojemności obiektów. Dodajmy, że od 29 maja limit fanów, którzy na żywo będą mogli oglądać mecze podniesiony do 50 % liczby miejsc na danym obiekcie.

Spotkanie rozpocznie się w sobotę 15 maja o godzinie 17:00 w Gnieźnie.