Superliga: Młyny grają w Chorzowie

Po kilkutygodniowej przerwie w rozgrywkach, podczas której odbyło się kilka zaległych meczów, zespoły Superligi wracają do gry. Dziesiątą serię spotkań zaplanowano na weekend 9-10 stycznia. W swoim pierwszym meczu w 2021 roku szczypiornistki Młynów Stoisław Koszalin zmierzą się na wyjeździe z drużyną KPR Ruch Chorzów.

W tym sezonie koszalinianki radzą sobie ze zmiennym szczęściem. Na dziewięć rozegranych spotkań, pięć zakończyło się dla nich pomyślnie. „Biało-zielone” dobrze rozpoczęły drugą rundę pokonując kolejno elbląski Start oraz jarosławski Eurobud. Jeśli dadzą z siebie wszystko także w następnym meczu, to mają dużą szansę na trzecie zwycięstwo z rzędu. Rywalki z Chorzowa zajmują aktualnie ostatnią, ósmą pozycję w ligowej tabeli. Od początku sezonu udało im się pokonać jedynie ekipę z Elbląga, tym razem słabszą niż w ubiegłych sezonach. Chorzowianki mają jednak tę przewagę, że będą grać na swoim parkiecie, a ostatnie zwycięstwo na pewno dodało im motywacji do walki.

Przypominamy, że w meczu I rundy ligowych spotkań koszalinianki wyraźnie pokonały chorzowianki u siebie 37:26. Szczypiornistki Młynów mogły więc zaliczyć występ do udanych, ale w zbliżającym się meczu muszą pamiętać, że ostatni w tabeli Ruch to aktualnie wciąż jedna z ośmiu najsilniejszych, polskich drużyn kobiecej piłki ręcznej. Poza tym rywalki mają w składzie Karolinę Jasinowską, która jest obecnie trzecia w klasyfikacji strzelczyń Superligi. Podczas pierwszej rywalizacji zespołów, groźniejsza od niej okazała się Żaneta Lipok, zdobywczyni dziesięciu bramek. Koszalinianki muszą więc uważać na te obie „bramkostrzelne” zawodniczki. 

W większości jesteśmy zdrowe i zmobilizowane. W przerwie trenowałyśmy dwa razy dziennie i nie odpuściłyśmy sobie nawet w „Sylwestra”. Przygotowujemy się do następnego meczu i jesteśmy w dobrych nastrojach, tym bardziej, że wygrałyśmy dwa ostatnie spotkania. Wierzymy, że kolejne także pójdzie po naszej myśli – przyznała Adrianna Nowicka, kapitan zespołu Młyny Stoisław Koszalin. 


Spotkanie zaplanowano na niedzielę, 10 stycznia. Początek gry o godzinie 13. Przypominamy, że ze względu na stan zagrożenia epidemicznego, wydarzenia sportowe odbywają się bez udziału publiczności. Transmisję z meczu będzie można obejrzeć za pośrednictwem portalu zobacz.tv.

 

Superliga kobiet: Wysokie zwycięstwo Młynów

Zwycięstwem 33:24 nad Startem Elbląg zakończyły rok szczypiornistki Młynów Stoisław Koszalin. We własnej hali podopieczne Adriana Struzika w trwającym sezonie spisują się bardzo dobrze. Pokonanie Startu było czwartą wygraną we własnej hali na pięć rozegranych spotkań.

fot.Jacek Imiołek


Oba zespoły od pierwszej minuty miały problem ze skutecznością. Po 10 minutach rywalizacji było 3:1 dla gospodyń. Następnie Młyny Stoisław straciły prowadzenie, ale tylko na chwilę. Trzy bramki rzucone z rzędu wyprowadziły koszalinianki na prowadzenie 6:3 w 16 minucie. W drugim kwadransie pierwszej połowy zespół Adriana Struzika powiększał przewagę i na przerwę jego podopieczne schodziły z prowadzenie 14:8.

Po zmianie stron przebieg wydarzeń na parkiecie nie uległ zmianie. Nadal to zespół z Koszalina kontrolował przebieg wydarzeń na parkiecie.

Zespół z Elbląga w ostatnim kwadransie rywalizacji zaczął odrabiać straty, ale przewaga Młynów była zbyt duża.

Ostatnie słowo należało do koszalinianek, które ostatecznie całe spotkanie wygrały 33:24.

W 9 rozegranych spotkaniach zespół Młyny Stoisław Koszalin zdobył 14 punktów. Koszalinianki są obecnie czwartym zespołem w PGNiG Superlidze kobiet.

 

Superliga: Koszalinianki podejmują Start

W grudniu część zespołów Superligi piłki ręcznej kobiet nadrabia meczowe zaległości spowodowane wcześniejszymi zakażeniami koronawirusem w niektórych ekipach. W sobotę koszalinianki, w zaległym spotkaniu 9. kolejki pokonały u siebie Eurobud JKS Jarosław. W najbliższą środę podejmą natomiast Start Elbląg. Będzie to mecz 8. kolejki, który pierwotnie miał się odbyć w listopadzie. Jednocześnie to ostatnie spotkanie dla „biało-zielonych” przed świąteczno-noworoczną przerwą.

Przypominając sobie ubiegłe sezony, konfrontacje ze Startem nigdy nie należały do najłatwiejszych. Ta środowa również może nie być łatwa, bo okazało się, że złożona z ośmiu drużyn Superliga to bardzo wyrównane rozgrywki. Nie brakuje w nich zaskoczeń i niespodziewanych zwrotów akcji. Na uwagę zasługuje chociażby to, że koszalińska ekipa jest jedyną, której udało się w tym sezonie pokonać aktualne mistrzynie Polski, MKS Perła Lublin. Jednocześnie „biało-zielone” często nie radziły sobie natomiast z niżej notowanymi rywalkami. Ostatnio jednak zwyciężyły z Eurobudem, zapisując na koncie trzy punkty i utrzymując się tym samym na 5. pozycji w tabeli. 

Z kolei elbląski Start jest aktualnie na 6. pozycji, na osiem rozegranych meczów tylko dwa zakończyły się dla nich zwycięstwami. Zaskoczeniem dla wielu sympatyków piłki ręcznej mógł być także rezultat ostatniego spotkania, w którym zawodniczki z Elbląga uległy u siebie Ruchowi 26:27 w zaległym meczu 9. serii. Dla chorzowskiej ekipy jest to dopiero pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Jednak zawodniczki Startu już wielokrotnie w tym sezonie „postraszyły” przeciwniczki. Było tak, między innymi, w meczach trzeciej i czwartej serii. Najpierw zremisowały z „Miedziowymi” w regulaminowym czasie gry i przegrały po rzutach karnych, a następnie uległy tylko nieznacznie lubelskiej Perle 29:30. Ostatnia porażka z Ruchem mogła być zatem jedynie „wypadkiem przy pracy”. Dlatego koszalinianki nie mogą lekceważyć rywalek, tym bardziej, że mecze z zespołem z Elbląga zawsze należały do trudnych i takich, które nie szczędziły kibicom emocji oraz trzymały w napięciu do ostatnich sekund. Przypominamy, że w pierwszej rundzie, po dość wyrównanej walce, nasze szczypiornistki uległy Startowi na wyjeździe 24:26.

Spotkanie zaplanowano na środę, 16 grudnia o godzinie 18. Ze względu na pandemię, rywalizacja będzie się toczyć bez udziału kibiców, ale transmisję można obejrzeć w TVP Sport.
Środowy mecz to ostatnia rywalizacja koszalinianek przed świąteczno-noworoczną przerwą. Następną, 10. serię spotkań zaplanowano na weekend 9-10 stycznia.

 

Superliga: Młyny wygrywają z Eurobudem

Szczypiornistki Młynów Stoisław Koszalin w zaległym spotkaniu 9. kolejki pokonały na swoim parkiecie zespół Eurobud JKS Jarosław 22:18. Najskuteczniejszą zawodniczką gospodyń była Gabriela Urbaniak, która rzuciła 5 bramek.

fot, Jacek Imiołek


Oba zespoły od pierwszej akcji spotkania miały problem ze skutecznością. W 4 minucie Hanna Rycharska mogła wyprowadzić koszalinianki na prowadzenie 1:0, ale nie wykorzystała rzutu z 7 metrów. Następnie przyjezdne w 2 minuty wyszły na prowadzenie 0:3. Pierwsza bramka dla Koszalina padła w 11 minucie, wówczas do siatki trafiła Gabriela Urbaniak.

Gospodynie przez całą pierwszą połowę goniły wynik. W 18 minucie strata do Eurobudu wynosiła trzy trafienia 4:7. W końcówce pierwszej połowy Młyny zmniejszyły stratę do jednej bramki. Do przerwy 9:10 dla gości.

Druga połowa rozpoczęła się lepiej dla przyjezdnych. Ponownie szczypiornistki z Jarosława wyszły na trzybramkowe prowadzenie – 10:13.

Od 36 minuty, po trafieniu Natalii Volovnyk gospodynie zaczęły grać skuteczniej w ataku. Efekt? W 7 minut rzuciły sześć bramek, a tracąc przy tym tylko jednego gola. Dobry fragment gry podopiecznych Adriana Struzika doprowadził do prowadzenia 16:14.

Koszalinianki nie oddały już prowadzenie do końca spotkania. Dwie minuty ptzed końcem spotkania przewaga Młynów wynosiła już sześć bramek i było już pewnie, że trzy punkty zostaną w Koszalinie. Spotkanie zakończyło się ostatecznie wynikiem 22:18 dla Młyny Stoisław Koszalin.

W środę 16 grudnia Młyny Stosław Koszalin zmierzą się ze Startem Elbląg. Transmisja od 18:00 w TVP Sport. Będzie to ostatnie ligowe spotkanie koszalinianek w 2020 roku.

– Byłyśmy ostatnio na kwarantannie, więc nie ukrywam, że bieganie i chodzenie po domu przez dziesięć dni jest dość ciężkie, ale dałyśmy radę. Ważne, że wyszłyśmy z opresji i przy wyniku 0:3 zaczęłyśmy powoli dążyć do tego, by wygrać ten mecz. Jak widać, druga połowa wyszła po naszej myśli. Poza tym nie pierwszy raz pomagała nam mocno nasza bramkarka, Oleksandra Krebs. Mamy nadzieję, że w środę, kiedy zagramy kolejny, zaległy mecz też będzie dobrze – mówiła po spotkaniu Adrianna Nowicka, kapitan zespołu Młyny Stoisław Koszalin.

– Myślę, że główną przyczyną naszej porażki była gra w ataku. Cały mecz grałyśmy dobrze w obronie, ale zawiodłyśmy w ofensywie i przegrałyśmy. Wiedziałyśmy, że Oleksandra Krebs to dobra bramkarka. Byłyśmy na to przygotowane, ale niestety często w nią po prostu trafiałyśmy. Podsumowując, myślę, że ten mecz był dobry w obronie zarówno w naszym wykonaniu, jak i zespołu z Koszalina. Nad resztą musimy pracować – mówiła po spotkaniu Aleksandra Zimny, która od tego sezonu reprezentuje barwy jarosławskiego Eurobudu.

Skład i bramki Młyny Stoisław Koszalin: Oleksandra Krebs – Dominika Grobelska 1, Gabriela Urbaniak 5, Natalia Volovnyk 2, Emilia Kowalik 1, Hanna Rycharska 3, Adrianna Nowicka 1, Lesia Smolinh 4, Martyna Borysławska 1, Iuliia Andriichuk 3.

Skład i bramki Eurobud JKS Jarosław: Karolina Szczurek – Zuzanna Mikosz 1, Valentsina Nestiaruk 4, Julia Pietras 5, Aleksandra Zimny 4, Kinga Strózik 2, Katarzyna Kozimiur 1, Olesia Parandii 1.

 

Superliga: Młyny odrabiają zaległości

W sobotę 12 grudnia w Koszalinie szczypiornistki Młynów Stoisław Koszalin zmierzą się z Eurobud JKS Jarosław. Będzie to spotkanie czwartego z piątym zespołem poprzedniego sezonu PGNiG Superligi kobiet. W trwającym sezonie przyjezdne radzą sobie nieco słabiej.

Koronawirus pokrzyżował plany zespołom Superligi piłki ręcznej kobiet. Do tej pory nie odbył się żaden z meczów 9. serii. Teraz przyszedł czas, aby odrobić zaległości.

Przyjezdne w sezonie 2020/2021 radzą sobie słabiej niż w poprzednim. W ostatnim czasie do Jarosława trafiły następujące zawodniczki: Valentina Nestiaruk, Aleksandra Zimny oraz Sylwia Matuszczyk. Mimo kilku wzmocnień, w tym sezonie, w jarosławskiej ekipie nie jest kolorowo. Na osiem rozegranych spotkań zwycięstwami zakończyły się tylko dwa. Tym samym Eurobud zajmuje dopiero 7. pozycję w tabeli, przy czym pięć z sześciu drużyn na wyższych lokatach zagrały do tej pory po siedem spotkań.

Szczypiornistki Młynów są na piątym miejscu i mają na koncie punkt więcej od rywalek. Opierając się na liczbach, można więc stwierdzić, że zespoły prezentują tej jesieni bardzo zbliżony poziom, a to w sporcie swego rodzaju obietnica zaciętego i emocjonującego widowiska.

Niestety, ze względu na pandemię nie będzie można go zobaczyć w koszalińskiej hali, a jedynie na ekranach za pośrednictwem serwisu zobacz.tv. Początek rywalizacji w sobotę, 12 grudnia o godzinie 16.

Przypominamy, że w pierwszej serii ligowych spotkań drużyny zremisowały w regulaminowym czasie gry 24:24. Koszalinianki ostatecznie wygrały po rzutach karnych 5-3, przywożąc do domu dwa cenne punkty, ale gospodynie meczu postawiły im wtedy trudne warunki. Należy się więc spodziewać, że i tym razem lekko nie będzie.